piątek, 21 kwietnia 2017

Kleszcze

Zbliża się czas większej aktywności kleszczy, ale i my chętniej zabieramy kociaka na smyczy na trawkę. Kleszcze już nie tylko zamieszkują lasy, można je spotkać wszędzie.

Warto pomyśleć wcześniej jak zabezpieczyć naszych milusińskich.

Obecnie na rynku jest dużo dostępnych preparatów, czy to obroże czy kropelki.
Jednak nie dają one nigdy 100 % pewności, pamiętajmy aby kontrolować skórę kociaka.

Sama zamierzam podać kropelki zanim wyjdziemy na wiosenne przechadzki :)

A co kiedy już owego kleszcza złapiemy? Jak go wyjąć?

Świeżo wgryzionego kleszcza nie zauważymy gdyż jest mały a sierść gęsta i bujna. Dopiero po jakimś czasie kiedy wypije trochę krwi zaczyna rosnąć.

Kiedy już go znajdziemy łapiemy palcami lub pęsetą i wykręcamy w przeciwnym kierunku do wskazówek zegara. Dlaczego tak?
Ponieważ kleszcz wkręca się w prawo w ciało, więc kręcąc w lewo go wyjmiemy.

Nie chwytajmy go zbyt mocno, nie miażdżmy zależy nam aby wyciągnąć go w jednym kawałku.

Możemy po odkazić miejsce.

Nigdy nie smarujemy skóry kota masłem czy oliwą. 

Jeśli obawiamy się, że nie uda się nam wyjąć go prawidłowo, udajmy się do weterynarza. 

Pamiętajmy, że nie chroniąc naszego pupila narażamy go na choroby odkleszczowe np. babeszjozy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz